[Azja] Sztuka tłumaczenia potraw – wielkie wpadki

Podróż do kraju, w którym język jest dla nas zupełnie obcy, może okazać się dość przykrym, ciężkim czy nużącym doświadczeniem. Często mamy problem z załatwieniem podstawowych spraw, jednakże wtedy staramy się porozumieć z drugą stroną na tak zwane migi. Ale czy można się w ten popularny sposób porozumieć w każdej sytuacji? W restauracji graniczy to z cudem, ponieważ jak kelner ma nam wytłumaczyć, ze potrawa, którą zamawiamy zawiera warzywa czy owoce morza których na migi nie da się opisać. Dlatego też, wielu stara się tłumaczyć, obcojęzyczne słowa na powszechnie znany i używany język angielski. Niestety, nawet my Polacy wiemy, że czasem efekt jest zupełnie inny od oczekiwanego. Słynne stało się zdjęcie krążące w Internecie, prosto z sieci restauracji Hotelu Gołębiewski, na którym widać, że tłumacz płakał, jak tłumaczył. Chodzi tu o słynnego „śledzia po kaszubsku”, który został przetłumaczony na… ”follow Kashubian”. Tu można dojść do wniosku, że tłumaczenie z języków azjatyckich, tj. chiński, japoński czy koreański może doprowadzić do absolutnie komicznych sytuacji. I tak właśnie często bywa, dlatego, w niektórych chińskich restauracjach, turysta może uświadczyć takich dań jak: syrenka, smażona wikipedia czy skonsternowana pizza. Jeżeli jesteście ciekawi i macie ochotę się trochę pośmiać z wpadek tłumaczy, zachęcamy do przejrzenia zdjęć znajdujących się pod tym linkiem.



Nuriko

Komentarze z Facebooka

Zostaw odpowiedź

Możesz używać tagów HTML i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Uzupełnij Captchę: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Używamy wtyczki Akismet by walczyć ze spamem. Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych. Dowiedz się więcej.