[Japonia] Japonia nie chce już być militarnym nędzarzem

Premier Shinzo Abe zapowiedział w piątek w parlamencie, że będzie dążył do stosownej zmiany konstytucji japońskiej, tak, aby wojsko miało znacznie szerszą swobodę działania.

 Abe opowiada się za zmianą statusu i nazwy japońskich Sił Samoobrony. Proponuje nazwę „kokubo gun”, czyli Siły Obronne, przy czym japońskie słowo „gun” oznacza po prostu wojsko. Nawet taka zmiana nazwy byłaby znacznym wydarzeniem, bowiem Japończycy przyznaliby się, że faktycznie mają siły zbrojne, wbrew teoretycznie pacyfistycznej konstytucji.

Premier zapewnia, że w żadnym razie nie chce zmieniać „żelaznej reguły pacyfizmu, wyrzeczenia się wojny i cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi”. Zmiany wymaga natomiast jego zdaniem artykuł 9 konstytucji, który, gdyby potraktować go dosłownie, nie daje nawet podstaw do istnienia Sił Samoobrony.

Prace nad zmianami w konstytucji mają zacząć się już 8 lutego. Na ten dzień Abe zwołał pierwsze posiedzenie panelu, którego zadaniem jest rozważenie zniesienia zakazu uczestnictwa Japonii w zbiorowej samoobronie. W skład panelu wchodzą ci sami ludzie, którzy byli członkami analogicznego gremium, gdy Abe po raz pierwszy stał na czele rządu (2006-2007).

Komentarze z Facebooka

Zostaw odpowiedź

Możesz używać tagów HTML i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Uzupełnij Captchę: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Używamy wtyczki Akismet by walczyć ze spamem. Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych. Dowiedz się więcej.